Alkohol a serce: czy czerwone wino rzeczywiście jest dobre dla serca?

Udostępnij:
alkohol-a-serce-czy-czerwone-wino-rzeczywiscie-jest-dobre-dla-serca

Wpływ alkoholu na serce i układ krążenia to temat, który wciąż wywołuje wiele emocji wśród Polaków. Z pewnością słyszałeś o działaniu czerwonego, wytrawnego wina, które ponoć zwalcza wolne rodniki i opóźnia procesy starzenia. Jaką rolę odgrywa ta substancja? Czy możliwe są sytuacje, w których alkohol pomaga, a nie szkodzi na serce?

Choroby serca a alkohol

Wyobraź sobie, że właśnie wróciłeś z „zakrapianej” imprezy, a alkohol krąży w Twoich żyłach. Choć Ty stajesz się weselszy, Twoje naczynka krwionośne na twarzy mogą się gwałtownie rozszerzać (co nie wygląda zbyt estetycznie) lub zwężać – co nie sprzyja pracy układu krążenia.

Alkohol przemieszcza się po Twoim ciele, a Twoje serce zaczyna bić nieregularnie. Może to prowadzić do niewydolności serca i układu krążenia oraz udaru mózgu. Etanol podnosi ciśnienie krwi, a to szkodzi wysokociśnieniowcom. Nadużywanie alkoholu to prosta droga do choroby niedokrwiennej serca, a nawet zawału.

Oczywiście nie dotyczy to jednej lampki wina wypitej przy specjalnej okazji. Negatywny wpływ na zdrowie ma zwłaszcza picie napojów alkoholowych w większych ilościach i z większą częstotliwością. Mowa tutaj tylko o układzie krążenia, ale substancja ta niekorzystnie wpływa też na inne narządy i układy.

Czy czerwone wino rzeczywiście pomaga sercu?

Kilka lat temu świat obiegła opinia, że lampka czerwonego wina na serce (wytrawnego), pita każdego dnia (np. do obiadu) chroni mięsień sercowy. Polifenole zawarte w tym napoju osłabiają działanie wolnych rodników, odpowiedzialnych m.in. za rozwój miażdżycy. Okazuje się, że rzeczywiście związki te występują w czerwonym winie, ale jest ich zbyt mało, by wywarły one istotny wpływ na procesy zachodzące w ludzkim organizmie.

A zatem lampka dziennie nie wystarczy, a wypicie większych dawek może negatywnie wpływać na pracę innych narządów. Warto też wykorzystywać inne źródła polifenoli – choćby winogrona (np. pod postacią soku lub świeżej kiści), aronię, zieloną herbatę, orzechy, jagody, jeżyny, borówki, czosnek, kapustę.

Czerwone wino jest również źródłem przeciwutleniaczy, które obniżają poziom „złego” cholesterolu LDL. Uważa się, że optymalną, dzienną dawką alkoholu dla zdrowego, dorosłego człowieka jest jeden kieliszek wina. Musisz jednak pamiętać, że wino to alkohol, co oznacza, że nie wolno go łączyć z lekami; również nasercowymi oraz ziołowymi.

Wypijanie więcej niż jednej lampki każdego dnia skutkuje uzależnieniem (z powodu częstotliwości picia). I choć czerwone wino ma jeszcze flawonoidy – związki wzmacniające naczynia krwionośne – nie należy przesadzać z jego nadmiarem. Zdrowy człowiek powinien pić wino okazjonalnie lub wcale. Osoby przyjmujące leki powinny natomiast unikać tego napoju.

Wino pietruszkowe na serce – nalewka z apteki świętej Hildegardy

Święta Hildegarda to żyjąca w średniowieczu zakonnica, która interesowała się tematyką zdrowia: zwłaszcza medycyną naturalną i ziołolecznictwem. Efektem jej pracy stały się
m.in. ziołowe nalewki leczące różne dolegliwości, w tym również słynne wino pietruszkowe na serce. Mikstura ta składa się z pietruszki, octu winnego, miodu i wina. Jest zalecana
w przypadku niewydolności serca i bólów serca związanych ze stresem.

Jeśli lekarz rodzinny wyrazi zgodę na taką kurację, specyfik przyjmuje się dwa lub trzy razy dziennie, po jednym kieliszku likierowym. Osoby uzależnione od alkoholu w żadnym wypadku nie powinny spożywać tego typu nalewek, gdyż istnieje ryzyko przedawkowania, co może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego (czytaj więcej w artykule Alkohol a serce – wrogowie czy przyjaciele?).

Diabetycy mogą pić wino pietruszkowe, ale z mniejszą ilością miodu. Tylko w takiej dawce i formie można mówić o leczniczych właściwościach alkoholu – gdy podsumuje się wszystkie właściwości, bilans daje wynik ujemny. Człowiek, któremu naprawdę zależy na dobrej kondycji serca, nie będzie „leczył się” alkoholem, ale skupi się na profilaktyce i zdrowym trybie życia.

Udostępnij: