Choroba Buergera, co to takiego i jak ją rozpoznać?

Udostępnij:
choroba buergera jak rozpoznać

Choroba Buergera to jedna z wielu dolegliwości związanych z paleniem tytoniu. Atakuje głównie naczynia dłoni i stop. Nieleczona może prowadzić do amputacji kończyn. Czy wiesz, jakie są jej pierwsze objawy?

Choroba Buergera – kilka podstawowych faktów

Choroby Buergera dotyczy najczęściej młodych mężczyzn. Rzadziej dotyczy ona młodych kobiet (w wieku ok. 20-40 lat) palących tytoń. Niestety nie wiadomo, dlaczego częściej chorują mężczyźni i dlaczego objawy u nich są poważniejsze. Występowanie tego schorzenia to ok. 8-12 zachorowań na 100 000 osób.

Co istotne, jest to dolegliwość, którą często można pomylić z zaawansowaną miażdżycą naczyń. Jednak w przeciwieństwie do miażdżycy w naczyniach zaatakowanych przez chorobę Buergera nie występują blaszki miażdżycowe ani zaburzenia lipidowe ściśle związane z obrazem angiograficznym tętnic.

Inna nazwa choroby Buergera to zakrzepowo-zarostowe zapalenie naczyń. Wiąże się ona z faktem, że główną przyczyną dolegliwości jest stan zapalny w małych żyłach oraz tętnicach.

Choroba Buergera – przyczyny, a raczej… przyczyna

Zastanawiasz się, jakie czynniki powodują występowanie tej choroby? W tym przypadku właściwie mówimy wyłącznie o jednym – paleniu papierosów.

Przeprowadzono wiele badań, które dowodzą, że w przypadku choroby Buergera przyczyną reakcji zapalnej w naczyniach dłoni i stóp są papierosy. Jeśli jesteś palaczem, niestety, znajdujesz się w grupie ryzyka.

Na szczęście, rzucenie palenia bardzo często powoduje wycofanie się zmian chorobowych. Prowadzone są również badania w kierunku podłoża genetycznego tego schorzenia.

Nienajlepszą wiadomością jest fakt, że czasem jego objawy mogą wystąpić nawet u osoby, która już nie pali, ale była narażona na tytoń w przeszłości. Zatem może też dotyczyć biernych palaczy, czyli osób mieszkających z palącymi lub spędzającymi z nimi dużo czasu.

Choroba Buergera – pierwsze objawy

Lekarze zdają sobie sprawę, że ta jednostka chorobowa jest dość trudna do zdiagnozowania. Z czego to wynika? Jej objawy są identyczne jak w przypadku miażdżycy, co powoduje, że oba schorzenia można ze sobą pomylić.

W wyniku działania czynnika zapalnego (już wiesz, że jest to palenie tytoniu) dochodzi do zwężenia, a następnie do zamknięcia kolejnych naczyń. To powoduje stan niedokrwienia kończyn. Najczęściej choroba dotyka tętnicy promieniowej oraz strzałkowej.

Zastanawiasz się, czy masz chorobę Buergera? Objawy, które powinny dać Ci do myślenia, to:

– ból kończyn pod postacią tzw. chromania przestankowego (oznacza to, że ból nasila się podczas chodzenia),

– sinienie kończyny,

– uczucie zimna dystalnych części kończyny, czyli np. dłoni lub stóp

– owrzodzenie skóry,

– cienka, przezroczysta skóra oraz zahamowany wzrost włosów na kończynach.

W zaawansowanym stadium może pojawić się nawet gangrena.

Jak zdiagnozować chorobę Buergera?

Jak powiedziałam już wcześniej, dolegliwość ta często jest mylona z miażdżycą kończyn dolnych. W związku z tym, jeśli podejrzewasz ją u siebie, koniecznie udaj się do lekarza, który przeprowadzi wnikliwą diagnostykę – szczególnie w przypadku bardzo zaawansowanych zmian miażdżycowych u osób palących.

W pierwszej kolejności należy zwrócić na nasilenie dolegliwości oraz typową lokalizację. Zwraca uwagę również młody wiek chorych w porównaniu z miażdżyca u osób starszych. Najważniejszym badaniem potwierdzającym jest angiografia naczyń, które potwierdza brak blaszki miażdżycowej oraz uwidacznia zmiany zarostowo-zapalne naczyń. Bardzo ważnym elementem diagnozy choroby Buergera jest wykluczenie wszystkich chorób autoimmunologicznych mogących powodować zmiany naczyniowe jak np. Toczeń układowy.

Jak leczyć chorobę Buergera?

W związku z tym, że chorobę wywołuje w 90% tytoń, rzucenie nałogu lub odizolowanie się od dymu tytoniowego w przypadku biernych palaczy powinno być pierwszym krokiem, jaki przybliży Cię do zdrowia. W większości przypadków symptomy choroby nie narastają lub ulegają znacznemu zahamowaniu po zaprzestaniu palenia.

Jeśli jednak jesteś w gronie tych osób, które nie potrafią wygrać z nałogiem, do leczenia specjaliści włączają prostaglandyny oraz leki rozszerzające naczynia. Niestety farmakoterapia nie jest w stanie spowolnić choroby, a jedynie zmniejsza jej dolegliwości. Czasami ze względu na znaczny ból odczuwany przez pacjentów stosuje się zabieg redukujący odczuwanie bólu. Nosi on nazwę sympatektomii.

Ostateczną formą leczenia w przypadkach wyjątkowo ciężkich jest amputacja kończyny. Niestety leki hamujące stan zapalny (np. leki sterydowe) nie znalazły zastosowania w leczeniu tej jednostki chorobowej.

Udostępnij:
Lekarz Małgorzata Lew